wtorek, 27 lipca 2004

Latent inhibition.

Jej oko.
Błysnęło
Przemknęło
Zgasło.

Gdzie jest teraz?
W jej głowie.
Jej oko.
Prawe oko.
 
Widziane dwa razy.
Duże
Bystre
Błyszczące.

Ciekawe... otoczenia
Ciekawe... jako zjawisko
Ciekawe, kiedy zgnije?
I gdzie?

Pewnie pod wanną
Do której weszło...
Przez małą dziurkę
Między rurami.

Po nim już tylko
Małe wspomnienie
Zostało słowo...
Mysz.

(dziadek zatkał dziurę jakimś gałganem)

niedziela, 25 lipca 2004

Niezrozumienie.

Co się teraz dzieje?
Gdzie ja w ogóle jestem?
Wreszcie:
Dlaczego jestem?

Na te pytania nikt nie odpowie!
Ktokolwiek by sobie ich nie zadawał.
Bo w odpowiedziach
Tylko by przed sobą udawał.

Co kto nie powie
Jakkolwiek się zowie
Będzie to bzdura.
Nigdy nie pojmie
Dlaczego jest życie...

A pusta świadomość odbije się w głuszy
Wtedy dogłębnie człowieka poruszy.
I przyjdzie prawda
Dziecinne myślenie.
Mądrzejsze, niż czyjeś naukowe spojrzenie...

Bo nie nauka źródłem jest wiedzy
Wiedza jest bowiem zamknięta w niewiedzy!
I tylko lekkie:
Co ja tu robię?
Zostanie, odbije się w głowie...

(Twór ten dedykuję mojej Babci, która jako jedyna wczuła się w jego klimat, a pozdrawiam Mamę,
która słuchając tego przed laty, popatrzyła się na mnie z politowaniem i obawą o moje zdrowie.)