piątek, 31 października 2014

Wspomnienia żywe.

Jeszcze wczoraj biegłam po plaży i zanurzałam się w falach,
A potem wracałam pod wiatr w igiełkach piasku, do tchu utraty...
Czuje się życie.

Ta sama trasa nigdy nie jest tą samą drogą.

Iść, biec, nurkować w piachu,
Przytulać się do plaży twarzą
I opierać falom.

Siedzieć w towarzystwie natury
I stać wieczorem wpatrzonym w punkt
Nad morzem...

Tak było.

czwartek, 30 października 2014

Przebranie.

Uwalnia.
I więzi... ale nie o tym razem.
Uwalnia zatem...

Prawdziwe ochoty.
Życie wersja demo.
Sen z fizyką.

JA pod kloszem.
Praca na fikcyjne konto.
100% siebie bez siebie.

Kim byśmy byli.
I kim jesteśmy.
Bez lęku.

niedziela, 5 października 2014

3 strony medalu.

A ja już tak nie wierzę.

Wiem, że wiara jest zgubna.
Wiem, że we wszystkim można znaleźć sens.
Wszystko sobie wytłumaczyć.

A znaki są wymyślanymi sensami.

To zwodnicze i niepewne.
Ale dostajemy własną rzeczywistość.
Taką pozytywną i spełniającą.

Wszystko ma dwie strony medalu, a nawet i trzecią.

piątek, 3 października 2014

Bez alkoholu.

Wiesz, jak to jest rozmawiać z kimś,
Kto Cię słucha, rozumie!

...i pamięta, co mówiłeś?


W pewnym momencie zaczęłam obracać się wśród mężczyzn, facetów i gości,
Którzy z jakichś powodów nie pamiętali.

Mówiłaś... - jak miło to usłyszeć.