Życie na Ziemi
I proces umierania.
Dwukierunkowe splątania
Przeciwne niezliczone zadania...
Ku górze lecę swobodnie
Na plecach w łuk wygiętych wygodnie
Wznoszę się i mijam...
Ręce i nogi nieumyślnie odchylam.
Zwisają bezwiednie
Myśl z czasem blednie...
Wyciągam jednak i jeszcze
Dłoń prawą
Jakby na przywitanie
Z deszczem...
Dreszcze.
Ten tak prędko po celu ustanie
Takie jego zadanie.
A może to boiskowe mijanie...
W dwóch zwrotach
Na jednym kierunku
Się przecinamy.
W górę i w dół
Przepadamy.
Deszcz równomierny
Ramiona nakrapla...
Właściwie całe ciało
Masażem skrapla...
Pięć palców
Otwartej dłoni rozwijam
Pięć klawiszy...
Pięć kropel...
Uderza
Uderzam.
Wibracja rozbrzmiewa muzyką
Przywita-nie
Ratunek...
Zrzucam ziemski ekwipunek.
Rześkim oddycham
Srebrnym brokatem...
On ciało rozdrabnia
A JA w nie wnika.
Cząsteczki żywe
Zapadają się we mnie...
Zbiór kropli
Ziaren zalążków
Byty nowe...
Jeszcze bezosobowe.
Spadają
Z żyznym
Swym przeznaczeniem
Gdy równolegle do domu lekko się niosę...
Tkanka gwiazd kropli
Iskier srebrzących
Świateł schwyconych na drogę...
Przestrzeni najpiękniejsze otwierają się zorze.
Ulatuję w otchłań
I dalej
I bardziej
Rozlegle...
Wśród gwiazd się wzbijam
Uporczywym meduzy ruchem...
Z inną częścią świata się witam
Dla ocalenia własnej świadomości...
Znów zmierzam.
Z mgłą się w niej rozpływam.
W mgły warstwy
I chmur puchu wzbita
Jestem już jednolita.
Materia, która wszystko przenika
Wszystko łączy...
Choć sama nie trzyma się siebie.
Tak oto czasem budzę się w niebie.
Im dalej się wznoszę...
Wszystko coraz większe
Przestrzeń rośnie
I ja w niej rosnę...
Bezgranicznie
Dorównuję do wszystkiego.
Soczewka łukiem obraz wywija... (kosmos)
Atropina.
Ciała już nie mam.
Deszcz zmył je ze mnie.
Rozprzestrzeniam się w zgodzie
Z wieloświatowym światem...
Świata wodzie.
Tym samym dla siebie wiecznym pokarmem.
Zwalnia melodia
To koniec podroży
Życia złożonej burzy.
Kim jestem?
Nie wiem.
Jest mi dobrze, więc to już straciło znaczenie.
Ego to echo tej Ziemi
Głębokich nieistniejących podziemi...
(pod wpływem rytmu The Little Swallow - Katie Melua - Gori Women's Choir)