Może spotkajmy się gdzieś...
W zrozumieniu...
CZASEM
Leżę nocą w łóżku
I myślę o tych wszystkich, którzy też leżą.
I o tych miejscach
Zwanych zaułkami
Zapełniających pustki przestrzeni
O szumie problemów
Z których zbyt często
Wynika udręka
Nasłuchuję nas
I czuję połączenie
W tym świecie, gdzie komunikacja zanika...
Gdy mijam siebie
Gdzie CZASEM
Zbyt drogie jest zrozumienie
W samotności łączę się z samotnymi.
Wiem, że tam jesteście.
I już jakby mniej sama.
I już noc nie tak czarna...
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz